Języki




Aktualności

PATRYK SZCZERBIŃSKI W JEDNYM WYŚCIGU Z MARKIEM WEBBEREM!
06.09.2010
Już jutro, we wtorek 7 września, mistrz Formuły Autosport Young Guns – 16-letni Patryk Szczerbiński – wystartuje wspólnie z kierowcą Formuły 1 Markiem Webberem i innymi zawodnikami motorsportu w specjalnym charytatywnym wyścigu kartingowym. Celem zawodów będzie zbiórka pieniędzy na rekonwalescencję Chrisa van der Drifta – zawodnika Superleague Formula, który doznał licznych obrażeń w bardzo groźnie wyglądającym wypadku na torze Brands Hatch.

Pochodzący z Koszalina nastolatek otrzymał zaproszenie w dowód uznania tegorocznych sukcesów. Jutro nasz czempion stanie w szranki z przedstawicielami różnych kategorii motorsportu, aby w charytatywnym wyścigu gokartami na torze Daytona w Milton Keynes pomóc zebrać niezbędne fundusze na rekonwalescencję i rehabilitację 24-letniego kierowcy Superleague Formula, Nowozelandczyka Chrisa van der Drifta. W ostatni weekend lipca na angielskim torze Brands Hatch kierowca Olympiakosu Pireus brał udział w wypadku, podczas którego na jego bolid działały siły o wartości 210G (210 razy większe niż przyciąganie ziemskie). W wyniku tamtych wydarzeń Chris van der Drift złamał dwa żebra, dwa palce i nogę w dwóch miejscach. Ponadto ma pękniętą łopatkę i przemieszczone ramię. Przez najbliższych kilka tygodni czeka go intensywna seria terapeutycznych ćwiczeń, po których dopiero będzie wiadomo kiedy powróci do kokpitu.

Aby wspomóc swojego kolegę, zawodnicy z innych serii wyścigowych skrzyknęli się i zorganizowali zawody kartingowe wraz ze specjalną aukcją. Wszelkie dochody zostaną przeznaczone właśnie na pomoc Chrisowi. Do specjalnie przygotowanych gokartów wsiądą jutro m.in.: Mark Webber (Formuła 1, kierowca Red Bull Racing), Craig Dolby (Superleague Formula, kierowca Tottenham Hotspur), Brendon Hartley, Daniel Ricciardo (obaj Formuła Renault 3.5), Fairuz Fauzy (Formuła 1, tester Lotusa), Jean-Eric Vergne (mistrz Brytyjskiej Formuły 3 2010), Alexander Sims (Formuła 3 EuroSeries), Tom Blomqvist (Brytyjska Formuła Renault 2.0), Oli Webb (Brytyjska Formuła 3) oraz Patryk Szczerbiński (mistrz Formuły Autosport Young Guns 2010).

Należy wspomnieć, że już w swoim debiutanckim sezonie za kierownicą bolidu, Patryk Szczerbiński zdobył tytuł mistrza juniorskiej serii wyścigowej Autosport Young Guns. W całym sezonie Polak 3-krotnie zwyciężał, 5 razy zdobywał pole position, 11 razy stawał na podium i 6-krotnie ustanawiał najszybsze okrążenie w wyścigu. Dzięki temu osiągnięciu zapisał się w historii polskiego sportu samochodowego jako najmłodszy i trzeci w ogóle Polak, któremu udało się wygrać międzynarodowe mistrzostwa w kategorii bolidów jednomiejscowych (z ang. single-seater). Pierwszym był Damian Sawicki (2002 rok – mistrz Formuły Lista Junior w wieku 19 lat), a drugim i jak dotąd najbardziej znaczącym Robert Kubica (rok 2005 – mistrz Formuły Renault 3.5 w wieku 20 lat).

Patryk Szczerbiński: „Chciałbym podziękować za zaproszenie i przyznać, że jestem bardzo mile zaskoczony. Oczywiście zgodziłem się od razu, ponieważ jest to szczególny cel i takim propozycjom się nie odmawia. Tym bardziej, że wypadek Chrisa oglądałem na żywo na torze i wyglądał on przerażająco.”

Craig Dolby (trener i instruktor Patryka Szczerbińskiego, zawodnik Superleague Formula w barwach Tottenham Hotspur): „Jestem zaszczycony, że będę mógł pojeździć gokartami razem z Patrykiem. Wiem, że startując w Wielkiej Brytanii odniósł w ostatnich latach kilka sukcesów, więc będzie mógł pokazać swój talent i spróbować sił z topowymi kierowcami, w tym z Markiem Webberem. Mam również nadzieję, że akcja ta pomoże mojemu przyjacielowi Chrisowi  van der Driftowi w szybkim powrocie do zdrowia.”
PATRYK SZCZERBIŃSKI MISTRZEM FORMUŁY AUTOSPORT YOUNG GUNS!
30.08.2010
Młody i utalentowany Polak został w niedzielę wieczorem pierwszym mistrzem nowopowstałej brytyjskiej Formuły Autosport Young Guns. Gratulujemy!

Po tym jak Patryk był najszybszy w sobotnich kwalifikacjach i zdobył pole position zarówno do pierwszego jak i drugiego wyścigu na torze Thruxton, a jego najgroźniejszy konkurent w walce o mistrzowskie laury – Max Cornelius – dwukrotnie zajął drugie pole startowe, wydawało się że kibice będą świadkami bardzo pasjonującej i wyrównanej walki o tytuł mistrza Autosport Young Guns Championship 2010. Nikt jednak nie przewidywał, że rywalizacja przyjmie aż tak dramatyczny przebieg, jaki faktycznie miał miejsce w niedzielne popołudnie i wieczór.

Po starcie pierwszego wyścigu AYG Patryk Szczerbiński (Falcon Motorsport) i Max Cornelius (Motaworld Racing) odjechali reszcie stawki na kilka sekund. Początkowo prowadził Polak, ale cały czas na ogonie siedział mu Cornelius. Na drugim okrążeniu prowadzenie przejął Anglik, ale na trzecim ponownie na czele tabeli widniało nazwisko Patryka. W tym momencie rozpoczęła się najbardziej pasjonująca walka całego sezonu. Obaj kierowcy byli w tak fantastycznej dyspozycji i wyposażeni w bardzo podobnie zestrojone bolidy, że prowadzenie w pierwszym wyścigu AYG zmieniało się praktycznie z okrążenia na okrążenie. Podczas gdy strata trzeciego zawodnika do lidera wyścigu wynosiła 5 sekund i dalej rosła, to między Patrykiem a Maksem Corneliusem nigdy nie było większego odstępu niż na pół sekundy. Na ostatnim „kółku” zawodnik Falcon Motorsport prowadził, ale Cornelius wykorzystał tunel powietrzny za bolidem Polaka i wyprzedził go na wejściu w ostatnią szykanę. Patryk uzyskał najlepszy czas okrążenia i bonusowy punkt, ale przed ostatnim biegiem sezonu 2010 jego przewaga nad Maksem Corneliusem zmalała do 4 „oczek” w punktacji. W przerwie między biegami inżynier i mechanicy wprowadzili zmiany do ustawień bolidu, gdyż tego dnia wiał bardzo porywisty wiatr, który dodatkowo nanosił piasek na tor.

Finałowy wyścig sezonu w Formule AYG wystartował o godzinie 19. Dla 16-latka pochodzącego z Koszalina nie zaczął się najlepiej – zaraz po starcie Patryk spadł na trzecią pozycję. Szybko jednak wyprzedził Jake’a Rattenbury i rozpoczął pogoń za prowadzącym Maksem Corneliusem. Patryk wiedział, że taka kolejność premiuje Anglika i jego upragniony tytuł oddala się, a jedyne co może mu pomóc to bezwzględne zwycięstwo. Na 5 okrążeniu wyszedł na prowadzenie i zaczął uciekać Corneliusowi. Gdy rozpoczynał ostatnie „kółko” miał sekundę przewagi nad Anglikiem i za 3,8 km miał świętować swoje mistrzostwo. Nikt jednak nie spodziewał się tego, co wydarzyło się na ostatniej szykanie Club. Jadący za Patrykiem Max Cornelius nie zahamował i ścinając zakręt od zewnętrznej strony z całym impetem wjechał w bolid Polaka. Obaj zawodnicy wypadli poza tor kilka razy obracając się. Cornelius mógł kontynuować jazdę ale zniszczenia bolidu Patryka Szczerbińskiego były na tyle poważne, że Polak musiał wycofać się z wyścigu. Ostatecznie Max Cornelius dojechał do mety na 4. miejscu, a sensacyjnym zwycięzcą został Anton Spires. Przy takim układzie tabeli mistrzem w sezonie 2010 zostawał Max Cornelius.

Zespół Falcon Motorsport od razu wniósł protest na manewr Corneliusa i wyniki ostatniego wyścigu Young Guns Championship pozostawały prowizoryczne. Sędziowie obejrzeli zarejestrowany materiał wideo, przesłuchali wirażowych, zapoznali się z telemetrią i wysłuchali Patryka oraz Maksa. Mniej więcej po 90 minutach nerwowego oczekiwania ogłoszono ostateczne wyniki zawodów – Max Cornelius został zdyskwalifikowany z drugiego niedzielnego biegu za celowe spowodowanie kolizji, a mistrzem AYG 2010 został Patryk Szczerbiński.

Jest to bez wątpienia największy sukces 16-latka w jego dotychczasowej karierze. W historii polskiego motorsportu jest dopiero trzecim zawodnikiem, który wygrał mistrzostwo w międzynarodowych zawodach bolidów jednomiejscowych. Prekursorem był Damian Sawicki (rok 2002 – Formuła Lista Junior) a drugim, i jak dotąd najbardziej znaczącym i prestiżowym mistrzem, Robert Kubica (2005 – Formuła Renault 3.5). Osiągnięcie Patryka jeszcze bardziej podkreśla fakt, że ten rok był pierwszym, w którym startował on za kierownicą bolidu. Wcześniej uczestniczył tylko w zawodach kartingowych. Na dodatek sezon 2010 jest inauguracyjnym dla rozgrywek Autosport Young Guns Championship, co oznacza że młody Polak jest pierwszym w ogóle mistrzem Formuły AYG w historii.

Zakończony sezon był bardzo emocjonujący, szczególnie ostatni wyścig, który dostarczył dramatu, wiele nerwów i niepewności. W drodze po mistrzowski laur Patryk Szczerbiński odniósł 3 zwycięstwa, zdobył 5 pole position, 11 razy stawał na podium i 6-krotnie wykręcał najlepszy czas w wyścigu (tzw. fastest lap). W lutym przyszłego roku odbędzie się oficjalna ceremonia zakończenia sezonu 2010 w BARC (British Automobile Racing Club), podczas której Patryk otrzyma puchar za zwycięstwo w serii Young Guns.

Patryk Szczerbiński: „Jestem niesamowicie szczęśliwy z wygrania inauguracyjnych mistrzostw Formuły Autosport Young Guns! Z tego co się dowiedziałem, to zapisałem się w historii polskiego motorsportu, z czego jestem bardzo dumny. Chciałbym podziękować mojej rodzinie za duchowe wsparcie i za wszystko co dla mnie zrobili oraz oczywiście moim sponsorom:  NordGlass, 2B Interface, 4FIT i PowerSlim. Chcę też powiedzieć, że następnym moim celem jest start w Formule Renault 2.0 Eurocup, gdzie jak zawsze powalczę z całych sił o jak najlepszy rezultat. Myślę, że jestem już gotowy do startu w niej, pomimo mojego bardzo młodego wieku.”

Craig Dolby (trener i instruktor Falcon Motorsport, zawodnik Superleague Formula w barwach Tottenham Hotspur): „Bardzo się cieszę z sukcesu Patryka. Przez to co się stało w ostatniej minucie drugiego wyścigu, Max Cornelius omal nie przekreślił ciężkiej pracy Patryka i całego zespołu w ciągu roku. Powtarzałem za każdym razem, aby wszyscy walczyli fair play i nawet jeżeli decyzja sędziego byłaby inna to i tak Patryk jest dla mnie mistrzem. Ten chłopak to moim zdaniem wielki talent sportu motorowego. Mam nadzieję, że będę mógł mu pomagać w dalszej karierze ponieważ jest wspaniałym młodzieńcem i obaj kochamy wyścigi. Ma swój wielki cel i aby go osiągnąć ciężko pracuje od 8 roku życia. Pragnę jeszcze nadmienić, że w przyszłym roku w Formule Renault 2.0 Patryk ma ogromne szanse na walkę o podium i mogę zaświadczyć, że jest do tego odpowiednio przygotowany.”

Końcowa punktacja mistrzostw Autosport Young Guns 2010:
1.Patryk Szczerbiński – 342 pkt
2.Max Cornelius – 337 pkt
3.James Nutbrown – 261 pkt
4.Jake Rattenbury – 179 pkt
5.Anton Spires – 171 pkt
EMOCJONUJĄCY FINISZ I ETAPU NORDMASTER!
23.08.2010
Emocjonujący finisz I etapu NordMaster

Mocnym skokiem adrenaliny zakończył się pierwszy etap programu partnerskiego NordGlass. 12 osób, które osiągnęły najlepszy wynik w dotychczasowej rywalizacji, miało okazję sprawdzić własne umiejętności na Torze Kielce podczas imprezy Extreme Moto. To nie była bułka z masłem... Pozornie proste manewry mogły stanowić nie lada wyzwanie dla każdego kierowcy. Cóż, nie od razu zostaje się zawodowcem Szkoły Jazdy Subaru. Najważniejsze były jednak same emocje – te, które towarzyszyły testowaniu maszyn o nieziemskiej mocy, np. Lamborghini Gallardo, KTM, Porsche 911, czy te, jakie każdemu udzielały się podczas wspólnej jazdy z Kajetanem Kajetanowiczem. To była prawdziwa rajdowa szkoła profesjonalizmu i charyzmy za kółkiem. Dla takich chwil warto było wziąć udział w programie NordMaster. A co o imprezie sądzą sami uczestnicy?

- Jak po imprezie Extreme Moto ocenia Pan swoje umiejętności za kółkiem?
Dominik Hikiert, jeden ze zwycięzców I etapu programu NordMaster:
- Myślę, ze wzrosły. Jestem miłośnikiem motoryzacji, interesuję się tym tematem. Taki bezpośredni kontakt z zawodowymi kierowcami i to jeszcze na torze, to dobra  okazja do spróbowania swoich sił i podpatrzenia, jak to robią najlepsi. Dowiedziałem się też paru nowych rzeczy na szkoleniu. 

- Jaki element szkolenia może się Panu przydać na co dzień jako kierowcy?
- Przede wszystkim tzw. test łosia – czyli manewr na uniknięcie kolizji. Ćwiczyliśmy ten element przy prędkości 40 km/h, ale i tak nie było łatwo. To niezły test na szybkość reakcji i  zapanowanie nad pojazdem. Może się w życiu przydać.  

- Która z maszyn robiła największe wrażenie?
- Na mnie zdecydowanie KTM. Chyba największa moc w stosunku do wagi. Przy mocniejszym depnięciu maszyna szalała. Trzeba było ostrożnie zwiększać obroty silnika. Jednak na co dzień jeździ się zupełnie innymi pojazdami...

- Czy impreza sprzyjała branżowej integracji?
Spędziliśmy razem cały dzień na torze, było sporo rozmów, wspólnych emocji. Chyba każdy facet poczułby w tym miejscu adrenalinę. A to łączy ludzi.

- Jakie wrażenia przyniósł  Co-drive z Kajetanem Kajetanowiczem?
To prawdziwy zawodowiec. Jednocześnie bardzo kontaktowy, fajnie wprowadzał nas w temat. A sama jazda, no bardzo mocne przeżycie... Szczególnie to wchodzenie w ostre zakręty z takim spokojem... 

- Jak ocenia Pan pomysł na finał pierwszego etapu programu NordMaster? 
Bardzo udany. To nie mogło się nie podobać. Dobrze dopasowany do męskich pasji.

- Czy będzie Pan kontynuował rywalizację w kolejnych etapach NordMaster? Tym razem nagrodą dodatkową jest wycieczka do Laponii.
- Czemu nie. To był dobry początek. Nagrody zachęcają, zasady są proste. A w Laponii jeszcze nie byłem...  
Ochrona danych     Zastrzeżenia prawne
Copyright © 2009 kreacja KKVLAB